Alkohole i drinki, kompendium wiedzy i przepisy na drinki - Open Bar

Benedictine

Na skróty
Benedictine

Benedictine zwana w Polsce benedyktynką to francuski, klasztorny likier korzenny, którego recepturę opracował Dom Bernardo Vincelli w 1510 roku w Normandii. Pierwotnie likier miał być lekiem na malarię. Likier produkowany jest nieprzerwanie od tamtego czasu. W 1791 receptura likieru prawie zaginęła. Kupił ją jeden z możnych Fécamp a manuskrypt umieścił w swojej bibliotece i kompletnie o nim zapomniał. W 1876 produkcję Benedictine przejęła firma Alexandra le Grand (dalekiego krewnego wspomnianego możnego), która produkuje go do dziś.

Proces produkcji Benedictine

Receptura Benedictine jest jednym z najbardziej strzeżonych sekretów Francji i znają ją tylko 3 osoby za jednym razem. W skład likieru wchodzi 27 ziół i roślin takich jak: melisa, hyzop, dzięgiel, tymianek, cynamon, mirra, gałka muszkatołowa, jałowiec, aloes i inne. Likier leżakuje w dębowych beczkach i jest kupażem różnych destylatów.

Jak podawać Benedictine?

Likier podaje się w koniakówkach bez dodatków lub w licznych drinkach.

Jednym z najpopularniejszych drinków z Benedictine jest Orient Express:
0,5 Benedictine
0,5 koniak
1sok pomarańczowy
Wymieszać w szklanicy barmańskiej na lodzie
Przesączyć przez sitko
Podawać w kieliszku koktajlowym.

Najsławniejszym drinkiem z Benedictine jest B&B czyli Benedictine i Brandy, wymyślony w latach 30 XXw. Producent produkuje go także jako osobny trunek. Obydwa napoje sprzedawane są z 43% zawartością alkoholu ABV. Oprócz tego można też kupić 30%ABV Café Bénédictine oraz Benedictine Single Cask dostępne tylko w sklepie na miejscu produkcji w Fécamp w Normandii.

Benedictine - Ciekawostki

Nie do podrobienia

W muzeum Benedictine w Fécamp, między innymi, można obejrzeć piramidę ponad 200 rodzajów falsyfikatów likierów, które nawiązują do niego nazwą, smakiem lub kształtem butelki. Nikt nie zbliżył się do oryginału.

Likier podaje się w konikówkach bez dodatków lub w drinkach.

 

Powiązane tematy

Osoby, które przeczytały ten artykuł, przeczytały również:

 

Wybierz stronę