'

Najczęściej oglądane

W połowie bosy, czyli Kwak w Gandawie

Na skróty
Kwak

Zaskakujące jest, że tak mały kraj jak Belgia poszczycić się może tak potężnym i rozbudowanym przemysłem browarniczym. Belgijskie piwa są sławne na całym świecie, a niektóre z nich niosą ze sobą bardzo osobliwe zwyczaje i tradycje.

Jest wiele rzeczy i miejsc, których nie można przegapić będąc w Belgii. Frytki z majonezem, Brugia, karnawał, jenever no i...piwo. Jednym z najbardziej spektakularnie serwowanych belgijskich piw jest kwak.

Odrobina historii

W czasach napoleońskich Paweul Kwak był browarnikiem i właścicielem gospody. W gospodzie tej zatrzymywało się wiele powozów pocztowych. Woźnicom nie wolno było pozostawiać wozów bez opieki (choć nikomu nie przeszkadzało, ze zatrzymują się na piwo), dlatego Pauwel Kwak wymyślił szklankę do piwa o specjalnym kształcie, którą można było zawiesić na wozie.

Kwak do dzisiaj serwowany jest w tym tradycyjnym naczyniu.

Jedyna taka szklanka

kwakSzklanka do serwowania Kwaka jest niezwykle osobliwym naczyniem. Ma około 50 cm wysokości i usadowiona jest na zgrabnym drewnianym stelażu, z którego można ją wyjąć. Pojemność tego osobliwego naczynia to 2 pinty czyli 2x0.56826125 litra. Wygląda ona zupełnie jak „ale yard glass”, choc Belgowie nie chcą o tym słyszeć i nieprzejednanie uważają, że szklankę do kwaka wymyślił Paweul Kwak. Na ścianie bardzo osobliwie urządzonego pubu wisi szklanka o wysokości około 1,5m !

Belgijskie puby bardzo różnią się od tych, które znamy z Polski. Pierwszą różnicą jest to, ze nie ma chyba takiego pubu, w którym nie sprzedają przynajmniej 20 rodzajów piwa. (Warto nadmienić, że nietaktem jest zapytanie o Heinekena :) Pub, który wybraliśmy, aby napić się Kwaka to Dulle Griet, bardzo przytulne i kameralne miejsce. Ściany wyłożone są płócienną tkaniną, na całej długości lokalu rozciąga się masywny dębowy bar skrywający masę przeróżnych trunków, a na samym środku sufitu wisi koszyk...

Czytaj dalej na następnej stronie

Wybierz stronę

Content