'

Najczęściej oglądane

Casablanca

Casablanca reż. M. Curtiz


„Ze wszystkich knajp w mieście i na całym świecie weszła akurat do mojej”. Ta jedna z najbardziej znanych kwestii, wypowiadana szorstkim głosem, Humphreya Bogarta, stała się najczęściej cytowanym fragmentem kinowego przeboju wszechczasów, Casablanki. Natomiast wspomniana knajpa może uchodzić za najpopularniejszy, choć dziś nieco zapomniany bar, jaki kiedykolwiek pojawił się na srebrnym ekranie.

Niemalże cała akcja melodramatu Michaela Curtiza, osadzona w czasach II wojny światowej, toczy się właśnie w Rick’s Café Americain. To tutaj ważą się losy uciekinierów z okupowanej Europy, traktujących największy port Maroka jedynie jako przystanek na drodze do wolnej Ameryki. To właśnie w tym lokalu jego właściciel (w tej roli Humphrey Bogart) ponownie spotyka Ilsę (Ingrid Bergman), kobietę, która swego czasu odwzajemniła jego miłość, a następnie porzuciła go z niewyjaśnionych przyczyn. Mamy zatem do czynienia z miejscem niezwykłym, naznaczonym wielką historią i jeszcze większym romansem.

Choć w Casablance 1941 roku mało komu jest wesoło, prefekt tamtejszej policji nie myli się twierdząc, że „Każdy przychodzi do Ricka”. Co wieczór przestronne wnętrze lokalu prowadzonego przez równie tajemniczego, co przystojnego Amerykanina, wypełnia tłum gości w wieczorowych kreacjach i dym palonych papierosów. Każdy może zająć miejsce przy jednym z wielu stolików, jakie znajdują się na sali utrzymanej w stylu typowym dla architektury marokańskiej.

Ci, którzy chcą zapomnieć o swej wojennej tułaczce po Europie znajdują ukojenie w raz pogodnych, raz rzewnych melodiach wygrywanych przez  jazzowy band na czele z czarnoskórym pianistą Samem. Inni, bardziej zainteresowani zdobyciem nielegalnej wizy, wykorzystują ciche przyzwolenie właściciela lokalu by prowadzić potajemne pertraktacje. I jedni, i drudzy nie odmawiają sobie przyjemności płynącej wprost z dobrze zaopatrzonego - zbyt dobrze jak na trudne czasy – baru, obsługiwanego przez Rosjanina, Saszę.  Koniak, brandy, bourbon, koktajl szampanowy czy nawet najlepszy szampan z kawiorem może znaleźć się na stole gościa, gdy tylko wyrazi on ochotę. Międzynarodowy zestaw trunków wydaje się doskonale odpowiadać gustom bywalców z różnych stron świata.

Francuzi, Niemcy, Bułgarzy, Marokańczycy. Wszyscy przychodzą do Ricka. I choć każdy ma ochotę wypić kieliszek dowolnego napitku w jego towarzystwie, to zaszczyt na jaki liczyć mogą nieliczni. Kim właściwie jest Rick? Niewiadomo, i może właśnie w tym tkwi cały urok miejsca, które wygrywa ze wszystkimi innymi w mieście i na świecie.

Wybierz stronę

Content